Używając języka czeskiego, szczególnie w trakcie rozmowy z Czeszkami, musimy bardzo uważać, by przypadkiem nie urazić żadnej pięknej czy mniej przystojnej pani, nieprzemyślanym wyrażeniem. Nikt celowo nie miałby oczywiście najmniejszej ochoty by coś takiego w ogóle robić, jednak w przypadku podobnego słownictwa w polskim i czeskim języku takie „pomyłki” zdarzają się nader często. Rozmawiając z Czeszką nie nazywajmy jej w żadnym przypadku panną. W języku czeskim oznacza to po prostu „dziewicę”, a nie wiem czy którakolwiek z pań, czy to Polsce czy w Czechach, chciałaby być nazywana w ten sposób, mimo iż nie jest to żadna obelga. Tak więc „panna” panowie to pierwszy z wyrazów, których powinniście unikać. Nie używajmy w ich towarzystwie również słowa „pachnieć” mimo iż kojarzy się nam ono głównie z miłym zapachem kobiecych perfum. W języku czeskim oznacza to ni mniej ni więcej jak tylko „cuchnąć”. Tak więc pieczołowicie wypracowany przez nas komplement może urazić każdą, nawet nie najpięknięjszą panią. Podobnych wyrażeń jest całe mnóstwo. Zatem zanim pójdzie się na podryw, należałoby zapoznać się przynajmniej z tymi polskimi komplementami, których w języku czeskim należy bezwarunkowo unikać.